Coworking - historia

Coworking jest stosunkowo młodym zjawiskiem, które w polskich realiach rynkowych wciąż jeszcze nabiera rozpędu. Wygląda jednak na to, że idea wspólnej pracy ma przed sobą świetlaną przyszłość i nie ma w tym nic dziwnego – to odpowiedź na potrzeby zgłaszane przez przedstawicieli wolnych zawodów, których liczba wzrasta z roku na rok. Jak narodził się coworking i komu zawdzięczamy rozwój tej idei? Sprawdźmy to.

Główne założenie coworkingu jest jasne i klarowne – fundamentem pomysłu wspólnej pracy jest stworzenie takich warunków, które pozwolą połączyć wszystkie pozytywy pracy biurowej z niezależnością będącą kluczowym aspektem działalności freelancerów. To właśnie „wolni strzelcy” są bezpośrednio odpowiedzialni za rozpropagowanie pomysłu wspólnej pracy, co wynikło przede wszystkim z przedstawianych przez nich potrzeb społecznych. 

Początki biur coworkingowych

Mówi się, że Stany Zjednoczone są fabryką najlepszych pomysłów i nie ma w tym ani krzty przesady. Coca-Cola, cheeseburgery, silniki V8 – to wszystko przypłynęło zza wielkiej wody. W USA narodziło się też pierwsze biuro coworkingowe, które dało początek temu niezwykle specyficznemu zjawisku. 

Autorami pomysłu wspólnej pracy byli programiści komputerowi, których kariera zawodowa nie wiodła drogą wielkich korporacji, a prowadziła przez całkowitą niezależność. Osoby pracujące na zlecenie tworzyły prywatne biura w swoich domach, jednak szybko okazało się, że takie rozwiązanie ma więcej wad niż zalet. Poczucie odizolowania, będące w tym przypadku zjawiskiem całkowicie naturalnym, wywierało bezpośredni wpływ na efektywność pracy. 

Z czasem domowe biura zostały przeniesione do kawiarni, które zapewniały wszystko to, co jest niezbędne freelancerowi – dostęp do sieci. W takich lokalach organizowano spotkania (tzw. jelly), podczas których programiści mogli swobodnie pracować nad swoimi projektami, jednocześnie zaspokajając podstawowe potrzeby społeczne – towarzystwo innych specjalistów pozwalało wymieniać poglądy i prowadzić zupełnie luźne, niezwiązane z pracą rozmowy. Dzięki temu miał zniknąć podstawowy problem dręczący każdego freelancera – poczucie osamotnienia. 

Cykliczne spotkania teoretycznie powinny okazać się strzałem w dziesiątkę, jednak sukces był ledwie połowiczny – o ile samotność przestała być zjawiskiem powszechnym wśród wolnych strzelców, to bardzo szybko okazało się, że kawiarnie nie są przestrzenią, która mogłaby stworzyć warunki zoptymalizowane pod kątem wykonywanych przez nich zadań. Plan wspólnej pracy wymagał zatem gruntownej przebudowy. Potrzebny był obiekt, który mógłby stworzyć warunki maksymalnie zbliżone do biurowych, jednocześnie pozwalając na zachowanie pełnej niezależności osób w nim przebywających. Pierwszy lokal, w którym przedstawiciele różnych profesji mogli pracować tuż obok siebie, powstał w drugiej połowie 2005 roku w San Francisco. Jego założycielem jest Brad Neuberg.

spotkanie biznesowe

Popularyzacja idei biura na godziny 

Hat Factory zapoczątkowało ideę wspólnej pracy w wyznaczonej do tego przestrzeni, a ta bardzo szybko zdobyła ogromne uznanie. W ślad za kalifornijskim programistą poszli także inni amerykańscy freelancerzy, a kolejne biura coworkingowe zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu. Pozytywne inicjatywy zawsze znajdują naśladowców, zatem fakt, że idea coworkingu bardzo szybko przeskoczyła ocean, dla nikogo nie był specjalnym zaskoczeniem. Pierwsze europejskie biura coworkingowe powstały w Wielkiej Brytanii, niedługo potem pojawiły się też na kontynencie. 

Ten niezwykle specyficzny styl pracy znalazł także uznanie w Polsce. W 2007 roku temat coworkingu był szeroko poruszany w dyskusjach prowadzonych za pośrednictwem serwisu Golden Line (portal społecznościowych nastawiony na realizację kontaktów biznesowych i zawodowych). Wkrótce potem zagadnienie wspólnej pracy wzbudziło spore zainteresowanie przedstawicieli mediów.

Niezwykle istotnym dniem dla rozwoju polskiego coworkingu był 29 marca 2008 roku. Właśnie wtedy w Katowicach odbyło się spotkanie typu barcamp osób związanych z branżą IT. Jednym z poruszonych wówczas zagadnień był właśnie coworking. Na efekty nie trzeba było czekać zbyt długo.

Pierwsze polskie biuro coworkingowe zostało otwarte jeszcze tego samego roku. Choć warszawski Coworking-Club nie przetrwał próby czasu, to dał początek wszystkim tego typu lokalom w Polsce. Jak wynika z danych statystycznych, w pierwszym kwartale 2016 roku zarejestrowanych było 149 tego typu obiektów, a nie ulega wątpliwości, że branża wciąż jeszcze nie osiągnęła szczytowej fazy rozwoju.

wolne zawody

Wolne zawody determinujące rozwój coworking space

Możemy stwierdzić, że idea coworkingu zawdzięcza swoje narodziny rozwojowi wolnych zawodów. To właśnie osoby, które postanowiły zrzucić korporacyjne kajdany jako pierwsze zgłosiły zapotrzebowanie na komfortową przestrzeń pracy, umożliwiającą przebywanie w inspirującym gronie specjalistów wszelkich profesji. W biurach coworkingowych można spotkać przede wszystkim te osoby, które do pracy potrzebują wyłącznie komputera pracującego w trybie on-line – dziennikarzy, programistów, grafików, webmasterów, korektorów, księgowych i przedstawicieli wielu innych specjalizacji. 


Właśnie w takiej formie coworking przetrwał do dziś i w tym kierunku podąża jego dalszy rozwój. Fundamentalną podstawą funkcjonowania tego typu obiektów jest możliwość zapewnienia warunków sprzyjających efektywnej realizacji zadań. W tym celu łączone są dwa czynniki – materialny (w postaci sprzętu biurowego zgromadzonego w efektywnie zorganizowanej przestrzeni) oraz ludzki (w postaci grona coworkerów). Nie ulega wątpliwości, że jako odpowiedź na potrzeby zgłaszane przez freelancerów i przedsiębiorców, coworking nadal będzie notował niezwykle dynamiczny rozwój.