Startup – idealne rozwiązanie dla młodych

O nowych startupach słyszymy właściwie każdego dnia. Na całym świecie nie brakuje młodych wizjonerów, którzy swoimi pomysłami chcą zmienić otaczającą nas rzeczywistość. Czy jednak mówimy tu o marzycielach, czy o aspirujących przedsiębiorcach, którzy rzeczywiście mają realną szansę na globalny sukces? Cóż, krótka historia startupów pokazuje, że druga z wymienionych możliwości nie jest jedynie mrzonką. 

O ile jeszcze nie tak dawno temu pojęcie startupu było czymś egzotycznym i niewzbudzającym jednoznacznych skojarzeń, to dziś należy z całą stanowczością stwierdzić, że określenie to szturmem wkroczyło do mainstreamu. Era startupów nabiera prawdziwego rozpędu, a nie ulega wątpliwości, że wciąż jeszcze nie zbliżyła się do swojego szczytu. Nowe projekty pojawiają się niczym grzyby po obfitych opadach deszczu, a co niezwykle istotne – wiele z nich wyrasta na pełnowartościowych graczy, którzy kreują trendy obowiązujące w danym segmencie rynku. Startup to dziś realna szansa na globalny sukces, bo ten nie ma początku w zawartości portfela, a w konkretnej wizji. 

Czym jest startup?

Jasne określenie znaczenia słowa startup jest niezwykle trudne, a wynika to z bardzo prostego faktu – zjawisko to jest na tyle młodym tworem, że wciąż jeszcze nie doczekało się ujednoliconej definicji. W rezultacie startupem może nazwać się każda wkraczająca na rynek firma, eksperci z dziedziny marketingu i organizacji przedsiębiorstw wskazują jednak na pewien zestaw cech, które odróżniają startup od przedsiębiorstwa w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Jedną z nadrzędnych jest brak jasno sprecyzowanego modelu biznesowego. 

Przedsiębiorstwa skupiają się na skrupulatnej realizacji założeń towarzyszących obranej przez nie strategii. Tymczasem startupowcy wkraczają na rynek z pomysłem na produkt, ale dopiero poszukują ścieżki, którą będzie podążał jego rozwój. Tego typu działalność przewiduje zatem nieustanne zmiany, które mają prowadzić do wypracowania stabilnej strategii, a co za tym idzie – także dochodu. 

Na tej podstawie można pokusić się o stwierdzenie, że każdy startup finalnie zmierza do osiągnięcia statusu przedsiębiorstwa, ale nie każde przedsiębiorstwo zaczynało swoją działalność jako startup. Można powiedzieć, że chroniczne popełnianie błędów jest wpisane w naturę tego typu działalności i z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie to strzał w dziesiątkę. Poszukiwanie stabilnego modelu biznesowego wymaga wielu prób i nauki na własnych błędach. Najwięksi giganci rynku, którzy swoją potęgę zbudowali na startupie, udowadniają jednak, że taka strategia może się opłacić. 

Dolina Krzemowa

Era startupów 

Startupy powstają na całym świecie, jednak mówiąc o ich stolicy, należy wskazać na obszar między San Francisco a San Jose. Zgadza się, najwięcej startupów wyrasta w sprzyjającym ekosystemie doliny krzemowej. Biorąc pod uwagę fakt, że w tym właśnie miejscu działają najwięksi giganci branży technologicznej, nie powinno to nikogo dziwić. Dolina Krzemowa to jednak nie tylko inspirujące otoczenie, ale także realne wsparcie dla natchnionych wizjonerów. Najlepsze uczelnie, zaplecze technologiczne i inwestorzy gotowi wpompować miliony dolarów w dobrze rokujące projekty – to wszystko działa na młode i ambitne osoby niczym magnes. 

Drugim największym ośrodkiem startupów jest Tel Awiw. Rząd Izraela dołożył wszelkich starań, aby stolica wyrosła na największą potęgę technologiczną. Pozycja Doliny Krzemowej narazie pozostaje niezagrożona, jednak czy taki stan rzeczy utrzyma się w latach kolejnych? W 2016 roku liczba startupów zarejestrowanych w samym Tel Awiwie przekroczyła 1000. Co stoi za tak dynamicznym rozwojem technologii w tak młodym kraju? Odpowiedź jest prosta – właściwa polityka. W latach 90. uruchomiony został rządowy program Yozma, mający dofinansować firmy znajdujące się we wstępnej fazie rozwoju. Stworzono też dogodne warunki podatkowe dla zagranicznych inwestorów. W rezultacie Izrael wyrósł na prawdziwą startupową potęgę. 

Startupy notują dynamiczny rozwój także w Chinach i Korei Południowej. Polska wciąż jeszcze nie zbliżyła się do czoła stawki, nie można jednak powiedzieć, że znajdujemy się w jej ogonie. Jak wynika z raportu „Polskie Startupy 2016”, w całym kraju działa 2677 młodych firm. Większość z nich to młodzi gracze (średni wiek polskiego startupu to 2 lata), którzy działają w modelu SaaS. Choć nasz krajowy rynek skupia przede wszystkim mikroprzedsiębiorstwa, to nie ulega wątpliwości, że wiele z nich ma realną szansę wypłynięcia na znacznie szersze wody. 

facebook startup

Google i Facebook – giganci, którzy powstali ze startupu

O potencjale startupów najlepiej świadczy fakt, że właśnie w taki sposób zaczynali swoją działalność dwaj najwięksi giganci sektora usług internetowych. Marki Google i Facebook są dziś znane na całym świecie, choć początki ich działalności nie wskazywały na perspektywę tal ogromnego sukcesu.

Algorytm wyszukiwarki, z której dziś korzystają niemal wszyscy internauci, powstał w ramach studenckiego projektu. Bardzo szybko okazało się, że wyniki wyszukiwania oparte o tzw. page rank to znacznie lepsze rozwiązanie od stosowanego wcześniej zliczania słów kluczowych. Założyciele Google – Larry Page i Siergiej Brin – bardzo szybko pozyskali inwestorów i w 1998 roku zarejestrowali swoją firmę. Dziś gigant z Mountain View jest wyceniany na kwotę 539,6 mld dolarów.

Podobnie przedstawia się historia Facebooka. Największy platforma społecznościowa narodziła się w 2004 roku jako portal do wymiany krótkich wiadomości tekstowych i graficznych między studentami Uniwersytetu Harvard. TheFacebook.com, bo tak brzmiała pierwotna nazwa portalu, bardzo szybko przyciągnął osoby z innych uczelni. Prawdziwy przełom nastąpił w 2007 roku, kiedy rejestracja została otwarta dla wszystkich użytkowników. Dziś przedsiębiorstwo Marka Zuckerberga jest wyceniane na 356,9 mld dolarów.